Policyjny pościg pod Wrocławiem. Auto zaczęło się palić

Do niebezpiecznego zdarzenia doszło na terenie Siechnic. Policjanci z komendy miejskiej we Wrocławiu zauważyli pojazd bez tablic rejestracyjnych i przedniego zderzaka. Kierowca pojazdu, mimo włączeniu przez funkcjonariuszy sygnałów świetlnych i dźwiękowych rozpoczął ucieczkę.
Zobacz też: Pościg za uciekającym kierowcą po wałach przeciwpowodziowych [WIDEO]
Uciekał przed policjantami. Auto nagle się zapaliło
Podczas ucieczki kierowca zmieniał pasy ruchu w miejscach niedozwolonych przez co stwarzał zagrożenie dla innych uczestników ruchu. W pewnym momencie spod maski pojazdu zaczął wydobywać się dym. Mężczyzna porzucił więc samochód w polu i kontynuował ucieczkę pieszo.
Po zatrzymaniu uciekiniera okazało się, że jest on poszukiwany w związku z kradzieżami aut. Samochód, którym się poruszał nie miał także wymaganych uprawnień.
Na domiar wszystkiego niepokój policjantów wzbudziło również dziwne zachowanie mężczyzny, który rozmawiał z osobami, których przy nim nie było.
Po przeprowadzeniu badań wyszło, że znajdował się pod wpływem amfetaminy. 26-latkowi grozi kara pozbawienia wolności do 5 lat.
Zobacz też: Wypadek na Kościuszki. Motocyklistka przewróciła się na jezdni. Była pod wpływem alkoholu!



