Czy Jacek Sutryk założy nowy klub? - Wroinfo.pl

Czy Jacek Sutryk założy nowy klub?

Prezydent idzie za ciosem, i po korzystnym dla niego wyniku głosowania nad budżetem miasta, zapowiada rozmowy w sprawie utworzenia prezydenckiego klubu w radzie miejskiej.
Jacek Sutryk
fot. wroclaw.pl

Prezydent złapał wiatr w żagle po przyjęciu budżetu

Sprawa nowego budżetu zdecydowanie nie należała do najłatwiejszych dla urzędującego prezydenta. Konflikt z klubem Nowoczesnej odnośnie ich poprawek do budżetu był poważnym zagrożeniem dla jego pozycji – ewentualny rozłam w rządzącej koalicji oznaczałby utratę większości w radzie. Na to z kolei bardzo wyczekiwali radni Prawa i Sprawiedliwości, którzy już zapowiadali wniosek o odwołanie urzędującego prezydenta.

Jak to się skończyło? Budżet został przegłosowany stosunkiem głosów 28:9, przy pełnym poparciu radnych z Nowoczesnej oraz… trzech radnych Prawa i Sprawiedliwości. Nie dość, że radni PiSu musieli odłożyć marzenia o eliminacji Sutryka, to jeszcze ich klub uszczuplił się o 3 radnych.

O budżecie pisaliśmy na łamach WroInfo:

Klub prezydencki, czyli lifting koalicji rządzącej

Wygrana batalia o budżet musiała dodać prezydentowi pewności w działaniach, ponieważ za pomocą swojego twittera zapowiedział budowę nowego klubu w radzie miejskiej.

Na razie nie wiadomo w jakim składzie miałby działać nowy klub, natomiast nieoficjalnie mówi się, że Jacek Sutryk prowadzi rozmowy z klubami Koalicji Obywatelskiej, oraz Sojuszu dla Wrocławia.

Prawdopodobnie w nowym klubie miałaby znaleźć się trójka radnych wyrzucona z klubu Prawa i Sprawiedliwości, czyli Mirosław Lach, Jerzy Skoczylas oraz Mirosław Pechel.

O co chodzi Sutrykowi? – Jeżeli udałoby mu się stworzyć nowy klub, to z poparciem KO, SdW oraz z byłymi radnymi PiS, obecny prezydent miałby większość w radzie bez udziału Nowoczesnej.

Czy za nowym projektem stoi chęć zbudowania nowej koalicji, tym razem bez radnych z klubu .N? – Być może Jacek Sutryk stracił zaufanie do radnych, dlatego szuka możliwości uniezależnienia się od tego klubu.