Czy padł rekord 100 wykolejeń wrocławskich tramwajów? - Wroinfo.pl

Czy padł rekord 100 wykolejeń wrocławskich tramwajów?

Trwa ożywiona dyskusja, czy we Wrocławiu padł już rekord 100 wykolejeń w tym roku.
fot. facebook.com | Natalia Cytrusowska

Cała historia zaczyna się w lutym bieżącego roku, kiedy jeden z bukmacherów postanowił wykorzystać częste wykolejenia wrocławskich tramwajów. Zaoferował zakład, w którym można było wytypować, czy liczba wykolejeń przekroczy 100. Od tego czasu zaczął się “wyścig” wrocławskich internautów z MPK.

Szczególny dzień

Dziś z samego rana doszło do wykolejenia tramwaju na pętli Leśnica, co internautów zajmujących się liczeniem wykolejeń wrocławskiego przewoźnika skłoniło do żartów i komentarzy, że mamy do czynienia ze szczególnym wydarzeniem związanym właśnie z setnym wykolejeniem się wrocławskiego tramwaju. O awarii pisaliśmy na łamach NowegoMedium.

Stanowcza reakcja MPK

Komentarze internautów zaowocowały stanowczym komentarzem MPK. Wrocławski przewoźnik stanowczo zaprzecza, że było to 100 wykolejenie i podaje informację, że

W tym roku doszło do 83 wykolejeń naszych tramwajów. Są to oczywiście o 83 wykolejenia za dużo. W listopadzie mieliśmy ich dziesięć.

Cóż, 83 wykolejenia to aż o 17 za mało do setki. Kto zatem ma rację? Internauci są dość pewni swojego stanowiska, dlatego wzywają MPK do zweryfikowania swoich słów.

Wszystko wskazuje na to, że klucz do zagadki leży… w nazewnictwie. Według MPK, nie każde wykolejenie wskazane przez internautów jest wykolejeniem w fachowym ujęciu tego terminu.

Rozjechanie tramwaju jest czymś innym niż jego wykolejenie, dlatego też w naszych informacjach (choćby przez FB) podajemy je jako osobne powody opóźnień. Oczywiście efekt jest ten sam – utrudnienia.Rozjechanie jest wtedy, gdy np. podczas przejazdu przez zwrotnicę wózek tramwaju przeskoczy na inny tor. Wtedy często pojazd jest w stanie sam wycofać bez pomocy dźwigu. Do wykolejenia dochodzi, gdy wózek wyskoczy z toru i niestety pojazd nie jest w stanie sam wjechać z powrotem na tor. Tutaj jest wymagana pomoc dźwigu.

Kto zatem ma rację, i co jest istotniejsze dla mieszkańców Wrocławia? Ciężko się nie zgodzić, że stan wrocławskich torowisk pozostawia wiele do życzenia. Z drugiej strony, rewitalizacja naszych połączeń to proces który cały czas trwa.