Królik, który mieszkał w przedszkolu przy ul. Kominiarskiej, miał fatalne warunki. Zabrała go Ekostraż

W niewielkim akwarium, w przemoczonej odchodami ściółce i bez jedzenia – tak mieszkał królik w jednym z wrocławskich przedszkoli. Informację o tych warunkach otrzymała wrocławska Ekostraż, która natychmiast podjęła interwencję w placówce przy ul. Kominiarskiej.
Dyrektorka przedszkola nie chciała oddać królika
Zwierzę zostało zabrane interwencyjnie, gdyż dyrektorka przedszkola nie chciała się go zrzec. Po wstępnych badaniach weterynaryjnych okazało się, że królik jest w złym stanie zdrowia. Był nie tylko niezwykle zaniedbany, ale również cierpiał na zwyrodnienia spowodowane brakiem ruchu.
„W akwarium niewielkich rozmiarów, w którym połowa przestrzeni to drewniany domek. Zwierzę nie miało żadnej kuwety, sianka, jedynie przemoczone trociny. I zachodziło podejrzenie, że jego stan zdrowia wymaga pilnej interwencji weterynaryjnej”.
– wskazała Radiu Wrocław Katarzyna Szakowska z Ekostraży
Przeczytaj także: 14 lat wrocławskiej Ekostraży. Przed nami wyjątkowy koncert charytatywny
Zgłoszono sprawę organom ścigania
Przedstawiciele placówki nie chcieli komentować sprawy. Twierdzą, że królik ma 10 lat, jest w dobrym stanie i według nich miał zapewnione dobre warunki. Informację o zabraniu królika przekazali policji. Wojciech Jabłoński, rzecznik wrocławskiej policji, potwierdził to zdarzenie: „Policjanci otrzymali zgłoszenie o interwencji Ekostraży w jednym z przedszkoli. Pracownicy zabezpieczyli królika na miejscu.”
Ekostraż Wrocław złożyła również osobne zawiadomienie do organów ścigania. Teraz o losie maskotki przedszkola zadecyduje wrocławski sąd.
Przeczytaj także: Wracają bezpośrednie pociągi pomiędzy Wrocławiem a Zieloną Górą



