Internetowe pasty o Wrocławiu - kot Wrocek, wykolejające się tramwaje, prezydent i Grzegorz Schetyna - Wroinfo.pl

Internetowe pasty o Wrocławiu – kot Wrocek, wykolejające się tramwaje, prezydent i Grzegorz Schetyna

Internauci uwielbiają pasty. Jak się okazuje w Internecie znajdziemy takie, które odnoszą się do Wrocławia.
Internetowe pasty o Wrocławiu – kot Wrocek, wykolejające się tramwaje, prezydent i Grzegorz Schetyna/fot. internet

Copypasta czy pasta to forma tekstowego mema, która może pojawiać się w nieoczekiwanych miejscach, najczęściej w sekcji komentarzy na forach, portalach i w mediach społecznościowych. Opowiadania są tworzone przede wszystkim w celach humorystycznych oraz “trollowania” czytelnika.

Zobacz: 10 najlepszych past polskiego internetu – miłośnik leczo, fanatyk wędkarstwa, Grzegorz Schetyna, Rychu Peja i inni…

Cechy charakterystyczne dla copypasty:

  • narracja pierwszoosobowa lub szczególna forma “ty lirycznego”, w której autor zwraca się do czytelników określeniem “anon” (anonimowy)
  • wulgaryzmy
  • brak poprawności gramatycznej o ortograficznej
  • skatologiczny humor
  • styl pisania charakterystyczny dla forum internetowego
  • pojawiają się znane postacie tj. Jan Paweł II, Kot Wrocek, Grzegorz Schetyna, Peja
  • nawiązania do popkultury, literatury czy historii

Zobacz: Najlepsze pasty polskiego internetu. Jan Paweł II, Wojciech Cejrowski, Kot Wrocek i inni….

#1 Bitwa żuli pod Grunwaldem

Kiedyś jak mieszkałem we Wrocławiu, to wpadłem na taki plan, żeby zebrać żuli z Polski i żuli z Niemiec, zakuć ich w zbroje, dać im atrapy broni, zakwaterować w parkach i w rocznicę bitwy pod Grunwaldem, zmienić plac Grunwaldzki w pole bitwy! Wyłączyć to z ruchu ulicznego, żule na pozycje, kamera, akcja dać to do telewizji.

Znając mentalność Polaków, to oglądalność przebiłaby skoki narciarskie za czasów Małysza. Z pieniędzy z reklam kupiłoby im się nowe ciuchy i trochę żarcia. Dodatkowo proponuję akcje “zaadoptuj żula” w której można internetowo sponsorować wyposażenie konkretnego żula (zarówno po stronie Polskiej jak i Niemieckiej). Daje to również dostęp live do kamerki, zamontowanej na ramieniu danego uczestnika (dostęp dla sponsorów 200 zł+).

Teraz w kontekście niedawnych sporów historycznych myślę sobie, że można byłoby dorzucić element hazardu. Zwycięska strona wygrywałaby roczne prawo (obowiązujące do następnej edycji Bitwy pod Grunwaldem) do dyktowania prawdy historycznej, odnośnie Obozów Śmierci. Przykładowo jeśli Polska wygrywa, to mówimy Niemieckie Obozy Śmierci, jeśli Niemcy, to zaciskamy zęby, mówimy, że Polskie, ale w przyszłym roku zwiększamy doping dla naszych żuli.

Wilk syty i owca cała, a narodziłaby się piękna tradycja, łącząca dwa skłócone od wieków narody.

#2 Kot Wrocek

Wracam do domu.
Matka krzyczy od progu, drze ryja.

– co znowu? – pytam.
– do ciebie! – odpowiada.

Niczym barman, puszcza kopertę wzdłuż stołu i wraca do robienia mizerii.
Walkę o uwagę matki przegrałem z ogórkami gruntowymi, ignoruje mnie kompletnie.
Zabieram list i zamykam się w pokoju.

„Z przyjemnością informujemy, że zakwalifikował się pan do drugiego etapu rekrutacji na stanowisko asystenta w Urzędzie Miasta.”

Od kawy bez limitu i srania na koszt podatnika dzieli mnie jedynie dzień próbny. A podobno po politologii nie ma pracy.

Eleganckie spodnie, stonowana koszula i starannie ułożone włosy. Spinki do mankietów z flamingami dla kontrastu.
Na ostatni etap idę pewny wygranej, jak kaleka w polskim talent show.
Wchodzę.

– proszę chwileczkę poczekać. – sekretarka nie oderwała wzroku od komputera.

Mhm.

– zaraz ktoś przyjdzie.

Czekam.

(Reinke, Kadlec…)

– jeszcze minutka.
– Ok.

(Kuka, Marschall, Sforza…)

Wrodzony autyzm zaczyna recytować w mojej głowie zwycięski skład Kaiserslautern z sezonu 97/98. Uśmiecham się do siebie.

Z zamyślenia wyrywa mnie miauczenie. To przyszedł kotek Wrocek, influencer i internetowy celebryta.
Próbuję zaskarbić sobie jego sympatię mielonką z kanapek matki.

– Wrocek jest wegetarianinem. – strofuje mnie baba.
– on o tym wie?
– zalecenie pana Jacka.
– to czym go karmicie?

Jagoda (bo tak ma na imię) wskazuje leżącą na ziemi miskę pełną gotowanych warzyw i makaronu w kształcie literek. Wzdycham głęboko.

– koty nie trawią skrobii. – mówię cicho. Nawet nie wiem czy to prawda.

Dębowe drzwi otwierają się z hukiem. Do pokoju wpada Prezydent Wrocławia, pan Jacek Sutryk.

– gdzie dziś pierdolnie?
– yy?
– no tramwaj jaki, która linia?
– dziesiątka.
– dziesiątka była wczoraj, ja obstawiam śródmieście. Zakład o stówę? – uścisnęliśmy sobie dłonie. Byłem jednym z nich.

Czas mijał szybko. Ekipa była wyluzowana, piliśmy kawę i graliśmy w CS’a 1.6 na LANie. Nie chciałem źle wypaść, więc stłumiłem w sobie chęć kampienia. Do pokoju wbiegła Jagoda.

– MUSICIE COŚ ZOBACZYĆ!

Podczas przerwy ukradłem kilka makaronowych literek i wcisnąłem w koci stolec tworząc napis „dajcie kurwa mięso!” Jeżeli ktokolwiek miał się nabrać na ten kawał to właśnie ona.

Na sali poruszenie. Ludzie odeszli od biurek, de_dust2 stoi puste. Patrzą w kuwetę. Tylko ja nabijam fragi, zanim się skapną, że padli ofiarą żartu.

Nie skapnęli. Zachwycony prezydent wysłał kogoś do sklepu po mięsiwo, jeszcze inny robi zdjęcia kupy. Dziennikarz Gazety Wrocławskiej drze się do słuchawki, że to przebije Libację Na Skwerku. Dom wariatów.
Postanowiłem kontynuować przedstawienie.

Przez dobry tydzień zostawiałem im w kuwecie wiadomości w stylu: ‚wylejcie asfalt na Poznańskiej!’ czy ‚kiedy tramwaj na Jagodno?’
Jak kot walnął większą srakę mogłem sklecić dłuższe zdania i pisałem co myślę o stanie wrocławskich torowisk.
Jacek błyskawicznie spełniał postulaty sierściucha, a ja miałem realny wpływ na sytuację w mieście.

Gdy wyremontowałem sobie osiedle i drogę do pracy znudziła mi się rola kociego ghost writera, nie wiedziałem tylko jak się wycofać. Sytuacja rozwiązała się sama.
Zaprzyjaźniony dziennikarz z Wrocławskiej zorganizował pierwszy na świecie wywiad z kotem. To miał być nowy sposób promocji miasta, wizytówka. Może nawet kiedyś zastąpić krasnale?
Nic wielkiego, ot jedno pytanie i transmisja wideo ze srania, odpowiedzi znaczy.
Problem w tym, że w obecności kamer nie miałem szans wypowiedzieć się w imieniu Wrocka, więc szykowała się kompromitacja.

Cały dzień kota karmiono wyłącznie makaronem, żeby miał czym pisać.
Podniecony Prezydent od rana biegał po telewizjach żeby zaprosić ludzi do śledzenia transmisji, a ja nie mogłem spać ze strachu, że wszystko wyjdzie na jaw.

Wreszcie nadszedł czas wywiadu.
Dziennikarze wspólnie z Ratuszem stwierdzili, że lepiej nie budzić kontrowersji pytaniami na tematy polityczno-społeczne, poszli w konwencję żartu.
Wybór padł na „co sądzisz o szczurach na wrocławskim rynku?”
Wrocek jest kotem, rozumiecie?
Kot i szczury, hehe.

Naród czeka, ja prawie mdleję, a Wrocek leniwie patrzy, ani drgnie. W końcu wszedł do kuwety, okręcił się dwa razy i sra. Patrzy mi w oczy i sra. Najdłuższa minuta w moim życiu. Czas zwolnił jak podczas oglądania meczów Śląska.
Skończył i zakopał.
Kamera robi zbliżenie, Sutryk uroczyście miotełką otrzepuje kupę ze żwirku.

Nie wiem jakie było prawdopodobieństwo takiego układu liter, ale kot wysrał idealne „lepsze szczury niż Żydzi”.
Do tego przerobił makaronową Helveticę na klasyczny Times New Roman.
Sutryk blady jak ściana, ludzie krzyczą,
że wychował kota-faszystę, a Wrocek zadowolony liże się po jajach.

Gdy dzień później wróciłem złożyć wypowiedzenie załamany Jacek siedział z butelką wódki i głową schowaną w dłoniach.

Położyłem wypowiedzenie na stole i ruszyłem w kierunku drzwi.

– stój! – Sutryk sięgnął do portfela. – Wygrałeś, Twoja stówa. Pierwszego dnia, wykoleiła się dziesiątka na Legnickiej.
– a, tak.

Uśmiechnąłem się i wyszedłem.

Najłatwiej zarobiona stówa w życiu.
Jadąc na rozmowę tamtego dnia widziałem jak menele rozmontowywali torowisko.
Kota uśpili dzień później.

#3 Wrocław kontra tramwaje

Ostatni czasy w Wrocławiu tramwaje wypierdalają się prawie tak często jak komunizm – chociaż nie mordują mlionów niewinnych ludzi – wobec czego wrocławianie zaczęli obstawiać zakłady czy w 2020 roku jebnie 100 tramwajów.
Na chwilę obecną mamy wynik 14 tramwajów.

> końcówka stycznia zakład przechodzi
> jak jebnie 100 tramwajów ludzie wygrają po 2,50
> jak nie jebnie to 2,5mln
> są przecieki jakoby ratusz miał pomysł
> koniec lutego
> jeblo 25 tramwajów
> ludzie wkurwieni na komunikacje przesiadają się w autobusy, ubery, taxi, hulajnogi i panią Stefanie
> pani Stefania wrocławska mistrzyni ciężarów za hajs nosi ludzi na plecach do miejsca docelowego
> marzec – 0 jebniętych tramwajów
> kwiecień – 0 jebniętych tramwajów
> ktoś zadaje pytanie jak
> czy linie tramwajowe są naprawione?
> nie
> czy motorniczowie dostali podwyżkę?
> nie
> czy komunizm to dobry system?
> kurwa nie
> Sutryk zakazał jeżdzić tramwajom
> nie ma tramwajów = nie ma wykolejeń
> maj
> początki strajków wrocławian
> “moje2,5 zlodzieje”
> by uspokoic ludzi Sutryk przywraca tramwaje w czerwcu
> podobno bukmacherzy powiedzieli ze anuluja zaklad jesli tramwaje przestana jezdzic
> tramwaje jeżdżą 5 na godzinę
> tylko po nowych liniach
> korki w chuj
> wroclaw jest jednym wielkim korkiem
> protesty się nasilają
> tramwaje się wypierdalają
> wrzesień
> 66 wykolejeń
> trzy miesiące
> na najbardziej rakowej grupie swiata – sorry ze nie w temacie – powstaja oddzialy wroclawian ktore beda wykolejac tramwaje
> powstaja kontroddzialy do obrony tramwajow
> przed kazdym tramwajem zapierdala dwoch gosci i oczyszczaja droge
> policja nie ogarnia co sie dzieje
> grupy co wypierdalaja tramwaj kupuja bron beda strzelac do opozycji
> 2,50 piechota nie chodzi
> opozycja ma bron
> październik: 70 wykolejeń, 8 spalonych tramwajów, 20 000 zabitych i rannych
> ukraincy spierdalaja z miasta
> wola juz donbas bo tam chociaz tramwaje robia za barykady
> do miasta wchodzi wojsko
> sutryk kupuje opancerzone tramwaje
> wyposazone w bron ciezka
> Karol Krawczyk w mundurze przewodzi wszystkich tramwajorzom
> Norek kopie specjalne tunele pod miastem by tramwaje mogly jezdzic
> Ochotnicza Grupa “SZNWT” zbiera bezdomnych do samobójczych ataków na tramwaje
> Za butelke wodki klada sie pod tramwaje i ten sie wypierdala
> Listopad: 73 wykolejenia
> W związku z tym bataliony 2,50zlotych w nocy przeprowadzaja ataki i rozmontowywuja tory przed tramwajem > > jedzie opancerzona ekipa budowlana która kładzie tory
> Andrzej Duda zarządza blokadę miasta
> Karol Krawczyk ginie zastrzelony w pojedynku gdy tłum staruszek próbował ręcznie zablokować tramwaj który prowadził
> Rozsmarował na szynach 54 staruszki, 55 była w AK i wiedziała jak używać Mosina
> Tramwajarze tracą morale
> 1 grudnia
> Liczba zabitych sięga 50 000 ludności cywilnej i 2500 wojskowych
> Straty szacowane są na 2,5 mld złotych
> Nadal mniejsze szkody niż komunizm
> 88 wykolejeń
> Donald Trump mówi że trzeba pomóc wrocławianom więc wysyła im 5000 marines.
> Oczywiście nie ma pojęcia gdzie jest Wrocław
> Łódź traci trzech patusów
> Na łódzkich targach można znaleźc dobre amerykańskie buty i ekwipunek trochę podobny do marines
> Trzeba tylko załatać dziury po nożach
> Zaczyna brakować żywności w Wrocławiu
> Legnicka stoi – nie ma jak przejechać, wszędzie leżą zwłoki i spalone/wykolejone tramwaje
> Strzegomska stoi bo w remoncie
> Fabryczna – szkoda gadać
> Wrocław od północy i zachodu jest odcięty od świata
> Bielany Wrocławskie budują mur
> Mają dość tego rozpierdolu, będą strzelać
> Wschód jest opanowany przez uciekających ukraińców i ruskich
> W centrum toczy się wojna
> 6 grudnia – zaczyna brakować żywności
> 93 wykolejenia
> Tramwaje poruszają się z prędkością 0,5km/h
> Latają nad nimi helikoptery
> Grupy bojowe 2,50 złotych nie dają już rady
> Przetrzebione myślą o kapitulacji
> 10 grudnia
> Przybywa nadzieja
> Oddziały 2,50 złotych z całej polski przybywają do Wrocławia wesprzeć swoich
> Cały kraj obstawiał zakłady
> Sutryk ewakuuje się do Poznania
> Tramwajarze otrzymują Virtuti Militari za przejazd z jednej pętli na drugą
> Unia Europejska wypierdala Polskę z Unii za to co odpierdala się w Wrocławiu
> Wojsko nie daje rady
> Masowe dezercje
> Przybywają niemieckie wojska na pomoc
> Oddziały 2,50 i opozycja rozpierdalają je na dzień dobry – ramię w ramię
> “patriotyzm level polak”
> 31 grudnia
> 99 wykolejeń
> 12 godzin do końca roku i zakładu
> Działa tylko jedna linia tramwajowa
> Jedzie przez kilometr
> Po obu stronach są bunkry i okopy
> Systemy obrony przeciwrakietowej
> Ekipy budowlane cały czas monitoruja stan torów są trzy przystanki
kilometrowy odcinek
> Policja i saperzy sprawdzają każdego chętnego do przejażdżki
> W całym mieście panuje epidemia, głód i ruiny
> Przynajmniej nie ma szczurów i zasranych chodników
> Nie ma leków, nie ma wody, nie ma prądu ani internetu
> Komórki nie mają zasięgu
> Nie działaja radia
> Wojsko wyłączyło wszystko by 2,50 nie mogło się komunikować
> Mnóstwo ludzi podejrzanych o bycie sympatykiem 2,50 zostaje rozstrzelanych jako ostrzeżenie
> Jak znajdują kogoś kto ma w portfelu dwa złote i pisiont groszy to kula w łeb na miejscu
> Starzy ludzie pamiętają że podobnie było za komuny
> populacja wrocławia zmniejszyła się z miliona mieszkańców do 25 000
> nawet po II wojnie światowej nie było tak źle
> 6 godzin do sylwestra
> Cezary Żak, zastępca Karola Krawczyka spędza ten czas w kościele modląc się o przeżycie
> To on bedzie prowadzil ten tramwaj
> Grupy 2,50 cichną
> Nikt nie wie gdzie ukrywają się ostatni z nich
> Cały świat zastyga w milczenii
> Obserwuje co się dzieje
> Właściciel fortuny strzela sobie w łeb
> Nie moze zniesc mysli co zrobil
> 4 godziny do północy
> Tramwaj rusza powoli
> Przerażająca prędkość pozwoli mu wjechać na ostatni przystanek równo o północy
> Tramwaj o masie 10 Abramsów
> 30 działek przeciwlotniczych
> 100 żołnierzy na dachu
> okopana
> z amunicją do prowadzenia walk na trzy miesiące
> mnóstwo rkm
> jakikolwiek ruch na trasie
> żołnierze prowadzą ogien ciągły
> ogólnie tramwaj jedzie przez naddorze
> pomorska jest na tyle szeroka że w obu stron osłaniają tramwaj czołgi cięzki i BPP
> działka przeciwlotnicze prowadzą ogień na ślepo strzelajac po budynkach i oknach
> odłamki i kawałki muru lecą na ulicę
> ogólnie wygląd naddodrza poprawia się
> Nagle rozbrzmiewa hymn polski
> Żołnierze którzy przez tysiące godzin uczeni byli stawać baczność na tą piosenkę zatrzymuja sie i stają na bacznośc
> częśc z nich wie że to koniec
> nie mogą się ruszyć
>odruch bezwarunkowy
> część z nich próbowała wstać na baczność w czołgu
> głowy rozjebane
> czołgi stoją
> Cezary żak nie ogarnia co się stało
> jedzie dalej
> opozycjoniści którzy stali się lekką piechotą wsparcia panikują
> próbują walczyć
> nie wiedzą gdzie strzelać
> o kurwa nalot z powietrza
> tysiące dronów właśnie zrzuca granaty
> obrona przeciwlotnicza nie działa
> rzeznia.avi
> oddziały 2,50 wybiegają z wielką metalową belką
> wsadzaja między tramwaj a szyny
> 5 minut do północy
> koniec hymnu
> wojsko otwiera ogień
> a raczej próbuje bo niewiele ich jest
> 3 minuty do północy
> opozycjoniści wybici do nogi
> 2,50 też
> Tramwaj jedzie bardzo powoli
> Cezary Żak nie żyje, umarł na zawał serca
> Po wszystkim postawia mu pomnik obok Karola Krawczyka
> Tramwaj powoli dociera na przystanek końcowy bez obsługi
> Północ!
> Tramwaj się nie wyjebał
> Tramwaj się wyjebał
> Tak na dobrą sprawę tramwaj dotarł na przystanek końcowy i pojechał dalej bo nikt nie mógł go zatrzymać
> Fortuna twierdzi że nikt nie wygrał
> Ogólnie dziwna akcja bo z instagrama pracowników fortuny można wywnioskować że są na urlopie
> Na jakis dziwnych wyspach
> Sutryk wraca do Wrocławia
> 3 stycznia
> W Wrocławiu zakazuje się tramwajów
> Norek wykopał dość tuneli by było metro
> 30 października
> Wrocław otwiera 50 lini metra naraz
> 31 października: Metro się wyjebało
> 1 listopada: Ogłoszono zakłady czy w następnym roku metro się wyjebie sto razy
> Ukraińcy którzy wrócili odbudować Wrocław spierdalają do Donbasu

#4 Wrocław i zima

Wrocław, 2021
> Śnieg pada podczas zimy
> Zaskoczeni wszyscy.exe
> Mrozy utrzymują się wraz ze śniegiem od kilku dni
> Totalny paraliż komunikacji
> Okazuje się, że Zima wypowiedziała wojnę Wrocławiowi
> Syberyjskie −8 stopni zbiera śmiertelne żniwo
> Tramwaje walczą, jednak zwrotnice nie wytrzymały ostrzału śniegu kalibru 1mm
> Padają pierwsze umocnienia na Południu
> W ratuszu zbiera się sztab kryzysowy pod przewodnictwem kota Wrocka i żółtego szaliczka pana prezesa
> Zebrani nie mogą uwierzyć jakim cudem inne miasta tak dobrze radzą sobie z atakami
> Podwozie było złe, szyny też były złe? Nic z tych rzeczy – pOGodA mA PrzEwAge
> Po godzinach debat zapadła decyzja
> Festung Breslau v. 2
> Prezydent Sutryk ogłasza, że Wrocław się nie podda i będzie walczył z mrozami do końca, po czym ucieka samolotem z lotniska na placu Grunwaldzkim
> Śnieg nie daję za wygraną, cały czas naciera we wszystkich kierunkach
> Oczywiście prócz Psiego Pola i Jagodna, bo tam nie ma tramwajów xD
> Wszyscy mężczyźni zostali powołani do ochotniczych oddziałów MPK
> Walki są krwawe, motorniczowie walczą ze zwrotnicami pod ostrzałem śniegu, coraz więcej strat, kolejne autobusy i tramwaje nie przyjeżdżają
> Lotnicze dostawy soli do odśnieżania na lotnisko koło Pasażu Grunwaldzkiego są mniejsze z każdym lotem
> Sępolno pada, wróg forsuję Odrę w okolicach Różanki
> Sieć trakcyjna nie działa, pantografy łamią się w tempie, że polowe warsztaty nie nadążają z naprawą
> Coraz więcej motorniczych wziętych do niewoli, zdarzają się przypadki dezercji
> Podobno kierowcy ubera wspierają zimę i przeprowadzają dywersje, dowożąc ludzi w komfortowych warunkach do pracy
> Na Arkadach oczywiście rozpierdol jak zwykle, tutaj nawet wojna nie jest potrzebna
> Prezes Balawejder w bunkrze planuje kolejny nierealny kontratak w okolicach Dworca Głównego
> Mein Präsident MPK nie mamy, nie mamy już odwodów, wszystkie zajezdnie padły
> strzał w bunkrze
> Utopijna ideologia tysiącletniej torywolucji upadła
> Ostatecznie podpisano akt kapitulacji, Zima zwyciężyła
> Wrocław upadł po 2 dniach
> Zwyciężcy zaczynają okupować Wrocław, wdzierają się do mieszkań, doprowadzają do marźnięcia stóp
> Nad ratuszem powiewa biała flaga z płatkiem śniegu
> Straty – ponad 10 wytramwajeń, nie wiadomo czy miasto się podniesie z takiej porażki

Zobacz: Książki z Wrocławiem w tle… 5 powieści, które rozegrały się w stolicy Dolnego Śląska

#5 Grzegorz Schetyna

Na siłce na którą chodzę mam gościa, co wygląda jak dopierdolony Schetyna.

Podchodzę do niego któregoś razu i mówię mu: gościu, wyglądasz jak Schetyna, tylko dopierdolony. A ten w płacz. Myślę sobie, kurwa, może on za PiS, a ja mu serce właśnie złamałem. Znieważyłem go okrutnie i jak tylko skończy szlochać to mnie zdmuchnie z planszy, bo jest napakowany, jak plecak polskiego ucznia. Ale ten mówi do mnie tak: kurwa, bo ja jestem Schetyna. Aż hantla upuściłem, ale za chwilę śmieje się haha, jak to typie, co ty pierdolisz, widziałem Schetynę przecież na żywo w TV, to leszcz jest. A ten znowu w płacz. Typie, bo się odwodnisz, mówię mu na wpół współczujący na wpół zdegustowany, bo też byście byli zdegustowani, jakbyście zobaczyli płaczącego Schetynę.

W końcu odłożył 50kg kettla, którym ocierał łzy, i mówi do mnie tak: Ja jestem, typie, Schetyna. Oszukali mnie. Tusk zdrajca mnie oszukał. Doppelgangera za mnie podstawił do występów w Sejmie, w telewizji, do ośmieszania mnie w oczach zwolenników i przeciwników. Zdyskredytowania mnie przed narodem polskim.

Jestem dogłębnie poruszony. Ale po jaki chuj – pytam Schetynę, albowiem jestem ciekaw. A skąd ja mam kurwa wiedzieć – krzywi się Schetynator – myślałem że kolegami jesteśmy. Ale kto zrozumie rudego.

Pokiwałem głową. Rudego nikt nie zrozumie. Co pan zamierza teraz zrobić – zapytałem szczerze zatroskany.
– Wypierdole 200 kg na klatę
– Ale potem! Co pan zrobi potem!
– A potem pójdę się rozciągać. Pamiętaj młody człowieku, to ważne, żeby się rozciągać.

Nie wiedziałem co powiedzieć. Zamyśliłem się nad meandrami polskiej polityki. Z odrętwienia wyrwał mnie Schetyna.
– Staniesz za mną? – zapytał nieśmiało.
Teraz już tak – pomyślałem.

Zobacz: Piosenki o Wrocławiu. “Przecież życie piękne jest jak Wrocław…”