Interwencja policji w Pasażu Niepolda. W tle słychać krzyki "zabili go!" - Wroinfo.pl

Interwencja policji w Pasażu Niepolda. W tle słychać krzyki “zabili go!”

Wczoraj w nocy media społecznościowe obiegło drastyczne nagranie, na którym widać jak policjanci obezwładniają mężczyznę, a później nieprzytomnego niosą do radiowozu. Wszystko to stało się w centrum Wrocławia.
kadr z nagrania/wykop.pl

Dzisiaj po godzinie pierwszej w internecie pojawiło się pewne nagranie. Widać na nim, jak policjanci obezwładniają na ziemi mężczyznę, a później prowadzą go nieprzytomnego do radiowozu. Zebrani ludzie apelowali o wezwanie karetki, ponieważ istniało podejrzenie, że chłopak nie żyje.

Całe nagranie dostępne poniżej:

Obywatelskie nieposłuszeństwo ciąg dalszy

Pasaż Niepolda to miejsce spotkań studentów. Mieszczą się tam kluby, pijalnie czy puby. Jednakże ze względu na obostrzenia od pewnego czasu świeciło pustkami. Aby ratować swoje biznesy, przedsiębiorcy postanowili zbuntować się i wprowadzić w życie obywatelskie nieposłuszeństwo. Więcej na ten temat na portalu NoweMedium.pl.

Ogólnopolska akcja dotarła także do Wrocławia. W klubach zaczęto organizować m.in. spotkania partii, które były pretekstem do wykorzystania luki prawnej. Wczoraj także lokal Boogie zdecydował się na otwarcie pomimo pandemii. Interweniowała policja.

Interwencja w pasażu Niepolda

Wczoraj po godzinie 22:00 doszło do przepychanek w Pasażu Niepolda we Wrocławiu. Policjanci interweniowali, kiedy młodzi ludzie chcieli wejść do klubu Boogie.

Na nagraniu udostępnionym w internecie, widać jak policja blokuje wejście. Jeden z funkcjonariuszy groził, że obezwładnią wszystkich, którzy będą próbowali wejść do lokalu. Tłum żądał podstawy prawnej na mocy, której mundurowi mogą podejmować takie interwencje.

Później widać, jak dwóch policjantów obezwładnia jednego z mężczyzn i krępuje mu ręce. Po chwili mężczyzna zostaje przygnieciony do ziemi i prawdopodobnie traci przytomność. Tłum krzyczy: “zabiłeś go, zbrodniarzu jeden!”, “on nie żyje”, “mordercy!”, “ZOMO”, “wezwijcie karetkę!” Funkcjonariusze zdają się nie słyszeć tych okrzyków, ponieważ na to nie reagują. Podnoszą nieprzytomnego mężczyznę i wynoszą go do radiowozu stojącego przy ul. św. Antoniego. Nie wiadomo, co działo się dalej.

Policja nie komentuje sprawy

Rzecznik prasowy policji we Wrocławiu Łukasz Dutkowiak przekazał dla portalu fakt.pl, że zadaniem policjantów było udzielenie asysty pracownikom sanepidu i pozostałym osobom uczestniczącym w zdarzeniu.

Co do samej interwencji wobec nieprzytomnego mężczyzny mówi tylko:

Czynności były podejmowane w stosunku do różnych osób, w tym wspomnianego mężczyzny, ale proszę poczekać na komentarz. Do tematu odniesiemy się później.