Koncert kolęd dla seniorów budzi kontrowersje. Czy kosztował aż 10 000 zł? - Wroinfo.pl

Koncert kolęd dla seniorów budzi kontrowersje. Czy kosztował aż 10 000 zł?

Koncert kolęd, które zorganizowało stowarzyszenie Osiedla dla Wrocławia budzi kontrowersje. Chodzi 10 tys. zł przyznane na realizację wydarzenia.
youtube.com/Osiedla dla Wrocławia

Stowarzyszenie Osiedla dla Wrocławia zorganizowało 30 minutowy koncert dla wrocławskich seniorów. Sama inicjatywa wydaje się ujmująca i bardzo przyjazna. Jednak kontrowersje rozpoczynają się wraz z szacunkowymi kosztami wydarzenia oraz samymi organizatorami.

Koncert Kolęd za 10 tys. zł

Liderką projektu Osiedla dla Wrocławia jest Dobrosława Bińkowska, to ona wraz z partnerem podjęła się organizacji wydarzenia. Jak powszechnie wiadomo stowarzyszenie jest kojarzone z prezydentem Jackiem Sutrykiem, a przewodnicząca i jej konkubent są bliskimi znajomymi włodarza. Co więcej, Bińkowska jest członkinią prezydenckiej rady ds. przedsiębiorczości. Jak wskazuje SuperExpress kobieta oraz jej konkubent, widnieją na ogólnodostępnej stronie z dłużnikami. Dług Bińkowskiej można kupić za nieco ponad 20 tysięcy, a mężczyzny za ponad 45 tysięcy.

Kontrowersyjne wydarzenie Osiedla dla Wrocławia otworzyło przemówienie Dobrosławy Bińkowskiej. Odbiorcami 30 minutowego koncertu kolęd mieli być wrocławscy seniorzy. Warto jednak zaznaczyć, że wydarzenie odbyło się bez udziału widowni, nie utworzono również transmisji live. Koncert został zamieszczony później na portalu YouTube. Jednak nie to budzi wątpliwości.

Dziennikarze SuperExpress dotarli do dokumentów zawierających koszty przedsięwzięcia. Z pisma wynika, że Wrocławskie Centrum Rozwoju Społecznego (jednostka podlegająca gminie) przekazało stowarzyszeniu na ten cel 10 tys. zł. Na to dofinansowanie składa się:

  • wynajęcie sali koncertowej – 2 000 zł
  • reżyseria nagrania i rejestracja – 3 000 zł
  • wynagrodzenie artystów – 2 000 zł
  • montaż koncertu – 2 000 zł
  • dystrybucja oraz reklama – 1 000 zł

Koszty te wydają się zdecydowanie nad wyraz, ponieważ “wynajęta” sala koncertowa to w rzeczywistości restauracja Inndygo, którą zarządza Bińkowska. Portal SuperExpress postanowił zapytać Andrzeja Dobka, prezesa stowarzyszenia Nasz Rynek o szacowane koszty:

To bardzo dziwna, wysoka kwota. Jeśli lokal został wynajęty w godzinach, w których nie ma klientów (np. rano), to można mówić o stawce wręcz astronomicznej. Ja sam chętnie wynająłbym na taki cel swój lokal za darmo. Dla mnie to byłaby przecież promocja, no i w trudnym czasie pandemii nie chciałbym niepotrzebnie obciążać budżetu gminy.

Sama reżyseria i montaż również pozostawiają wiele do życzenia. Również wątpliwe są inne szacowane koszty. SuperExpress zwrócił się do Bińkowskiej o zaprezentowanie dokładnych zestawień kosztów koncertu oraz wystawionych faktur, jednak ta odmówiła odpowiedzi:

Nie będę się przed panem rozliczać

– ucięła Dobrosława Bińkowska

Dobrosława Bińkowska ma czas do końca miesiąca, aby rozliczyć wydarzenie i oddać niewykorzystane pieniądze.

Nagranie z koncertu poniżej. Czy było warte 10 tys. zł?

Źródło: SuperExpress

Więcej z Wroinfo.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

>