Jaros, Joński i Szczerba po kontroli w szpitalu - Wroinfo.pl

Jaros, Joński i Szczerba po kontroli w szpitalu

Najdroższy szpital tymczasowy w Polsce wzbudził wiele podejrzeń wśród posłów opozycji. Aby sprawdzić, na co przeznaczono 75 mln zł, Michał Jaros, Michał Szczerba oraz Dariusz Joński przeprowadzili kontrolę poselską szpitala przy ul. Rakietowej we Wrocławiu. Politycy zapowiadają skontrolowanie każdej umowy i wszystkich faktur, aby mieszkańcy Dolnego Śląska, byli świadomi jak wydawane są pieniądze na szpital, który od pół roku stoi pusty.
fot. Natalia Góraleczko/NoweMedium

Poseł Michał Szczerba oraz Dariusz Joński to opozycyjny duet, który bacznie obserwuje działania rządu związane z pandemicznymi rozwiązaniami. Do Wrocławia przyciągnął ich koszt nowo stworzonej placówki przy ul. Rakietowej.

Kontrola poselska przyśpieszyła otwarcie szpitali tymczasowych

Dzisiaj politycy opozycji wraz z posłem Michałem Jarosem weszli z kontrolą poselską do szpitala tymczasowego znajdującego się przy ul. Rakietowej we Wrocławiu. Powodem interwencji był zadziwiająco wysoki koszt stworzonej placówki. Więcej tutaj.

W zestawieniu udostępnionym przez Ministerstwo Zdrowia wskazano koszty budowy 19 szpitali tymczasowych. Jak się okazało to właśnie wrocławski szpital jest najdroższą placówką tymczasową w Polsce. Jego koszt to dokładnie 75 122 573, 45 zł. Kwota ta dotyczyła jedynie budowy i adaptacji obiektu.

Kolejną kwestią, która budzi wątpliwości jest fakt, że w tym nieczynnym do dziś szpitalu jest zaledwie 95 łóżek. Co ciekawe nie będą to łóżka OIOM-owe dla najbardziej potrzebujących pacjentów, a zwykłe internistyczne. Jak wskazał poseł Szczerba:

Państwo znacie dokładnie tutaj we Wrocławiu te hale kongresowe, które jak stały tak stoją. W nich są oczywiście w tej chwili łóżka. Ale nie tylko łóżka nowe, ale też co dziwne łóżka kupowane z demobilu z Niemiec z terminem gwarancji już dawno przekroczonym.

Kontrola poselska przyśpieszyła otwarcie szpitala. Szpital nieaktywny, ale są deklaracje. Są zapewnienia, że będzie 95 łóżek, które będą gotowe do przyjęcia pacjentów. Ale jakie to będą łóżka? To nie będą łóżka na oddziale intensywnej terapii – łóżka respiratorowe. To będą zwykłe łóżka internistyczne. Czy w koncepcji szpitali tymczasowych chodziło o to, żeby utworzyć kolejne łóżka internistyczne? Czy chodziło, żeby tworzyć swoiste izolatorium dla osób przewożonych z innych szpitali, już w takich stanach, które nie wymagają dalszej hospitalizacji?

– kontynuuje poseł Szczerba

Briefing z dzisiejszej kontroli szpitala tymczasowego we Wrocławiu

Na placu Solnym przed godziną 11:00 odbyła się konferencja z udziałem wszystkich trzech posłów opozycji. Spotkanie dotyczyło porannej kontroli szpitala tymczasowego we Wrocławiu oraz spotkania z Wojewodą Dolnośląskim Jarosław Obremskim.

Jak wskazał Dariusz Joński:

Budowa szpitala tymczasowego we Wrocławiu kosztowała 75 mln zł to ogromna kwota. Mówi się o 95 łóżkach. To daje na jedno łóżko ponad 790 tys. zł. Wczoraj Narodowy Fundusz Zdrowia wydał decyzję, aby wstrzymać wszystkie planowane zabiegi dla Polek i Polaków. Aby zrobić miejsca w tych szpitalach. Pytanie rodzi się więc, po co budowano szpitale tymczasowe skoro one stoją puste?

Szpital, który nie ma żadnej użyteczności społecznej, a generuje koszty to zdaniem posłów opozycji nic innego jak niegospodarność i defraudacja:

Przez pół roku wydano 75 mln zł. Jeśli chodzi o wartość medyczną zero zł. Od tego czasu w szpitalu nie było ani jednej pielęgniarki ani jednego lekarza. Pytamy się jak to jest możliwe, że Fundusz Zdrowia informuje o odwołaniu operacji, zabiegów i innych świadczeń medycznych w sytuacji kiedy miał powstać szpital, który nie funkcjonuje?

– pyta poseł Szczerba

“To coś niebywałego co zobaczyliśmy dzisiaj”

Politycy opozycji zapowiedzieli, że to nie koniec kontroli. Odpowiedź wojewody zdaniem parlamentarzystów wskazywała, że pieniądze są wydawane lekką ręką:

Te kwoty, które dzisiaj słyszeliśmy u Wojewody – raz usłyszeliśmy 1 600 000 zł, za chwilę 830 000 zł, później 75 mln. Oni wydają te pieniądze jak chcą. Wszystko jest zbudowane tylko pacjentów nie ma

– mówi Dariusz Joński

Wrocławski Poseł Michał Jaros poruszył problem najbardziej zagrożonego regiony na Dolnym Śląsku. To właśnie w powiecie Kłodzkim sytuacja związana z pandemią jest najpoważniejsza:

Po tym jak wpłynęła informacja o kontroli poselskiej uruchomiono szpital tymczasowy we Wrocławiu. Ale chcę powiedzieć, że dzisiaj do tego szpitala nie będą przywiezieni pacjenci z powiatu Kłodzkiego, który jest najbardziej zagrożony i graniczy z Czechami. Do tego szpitala zostaną przywiezieni pacjenci z Wrocławia z Curie-Skłodowskiej. To budzi nasze zdziwienie, że właśnie zwalniane są lóżka we Wrocławiu, gdzie łóżka we Wrocławiu są.

– wskazuje poseł Michał Jaros

Poza tym, że koszt budowy szpitala to 75 mln zł, to na dodatek jego miesięczne utrzymanie wynosi 830 tys. zł netto. To suma, którą co miesiąc płacą podatnicy za to, że placówka stoi pusta.

Poseł Michał Jaros zapowiedział, że wraz z posłami Jońskim i Szczerbą skontrolują każdą umowę, każdy rachunek i wszystkie faktury, aby mieszkańcy Dolnego Śląska mieli pełną świadomość na co zostały wydane ich pieniądze:

Ma to na celu sprawdzenie wszystkich kosztów. I my te wszystkie koszty sprawdzimy. Dlatego, że koszt budowy tego szpitala to 75 mln zł, a do dzisiaj do godz. 14:00 nie było tam żadnego pacjenta. Sprawdzimy każdą umowę, każdą fakturę, każdy rachunek. Tak żeby każdy mieszkaniec Dolnego Śląska miał pełną świadomość na co te pieniądze zostały wydane

Michał Jaros, Michał Szczerba oraz Dariusz Joński zapewnili także, że skierują wniosek do Najwyższej Izby Kontroli o zbadanie wydatkowania tych publicznych pieniędzy na budowę szpitala tymczasowego.

Po opublikowaniu niniejszego artykułu otrzymaliśmy informację od Dolnośląskiego Urzędu Wojewódzkiego, którą przytaczamy w całości:

Dzień dobry, w nawiązaniu do zamieszczonej na Państwie stronie informacji dotyczącej otwarcia szpitala tymczasowego we Wrocławiu informujemy, że rozmowy dotyczące otwarcia szpitala tymczasowego w województwie dolnośląskim prowadzone były przez ostatnie dwa tygodnie, a decyzja o jego otwarciu podjęta została na podstawie monitoringu sytuacji epidemicznej w województwie, wzrastającej liczbie zakażeń i chorych na COVID-19 wymagających hospitalizacji. Decyzja o otwarciu szpitali tymczasowych w tym placówki we Wrocławiu zapadła na posiedzeniu Rządowego Zespołu Zarządzania Kryzysowego, które odbyło się w ubiegłym tygodniu i nie miało
związku z zapowiedzianą wczoraj w godzinach popołudniowych kontrolą poselską. Decyzja dotycząca otwarcia placówki w województwie dolnośląskim przekazana została opinii publicznej przez Ministerstwo Zdrowia 3 marca 2021 roku. Dodatkowo informacja dotycząca dokładnej
daty otwarcia szpitala tymczasowego przy ulicy Rakietowej opublikowana została na stronie internetowej duw.pl oraz rozesłana do mediów w piątek (5.03.2021).

>