Śląsk na finiszu wciąż ma szansę na puchary. Co musi się stać, żeby Wojskowi skończyli sezon w TOP4? - Wroinfo.pl

Śląsk na finiszu wciąż ma szansę na puchary. Co musi się stać, żeby Wojskowi skończyli sezon w TOP4?

Po niedzielnej wygranej z Wartą Poznań drużyna Jacka Magiery zrównała się w tabeli z Lechią Gdańsk i czwartym w tabeli Piastem Gliwice. Czy Śląsk Wrocław wciąż ma szansę na puchary? Analizujemy scenariusze na ostatnią kolejkę Ekstraklasy.
Śląsk Wrocław
fot. slaskwroclaw.pl

Ciasno w czołówce

W rodzimej lidze na kolejkę przed końcem znamy już praktycznie wszystkie najważniejsze rozstrzygnięcia. Mistrzem Polski po raz kolejny została Legia Warszawa, a pierwszą trójkę uzupełni jeszcze Pogoń Szczecin i Raków Częstochowa. Wciąż nie wiemy, kto z Ekstraklasy spadnie (do końca będzie trwać walka o utrzymanie pomiędzy Stalą Mielec a Podbeskidziem Bielsko-Biała), oraz kto zajmie 4 miejsce, premiowane grą w europejskich pucharach. To właśnie o ten zaszczyt powalczą piłkarze Jacka Magiery.

Aktualnie Śląsk znajduje się na 6. pozycji w tabeli, i ma 42 punkty. To dokładnie tyle samo co bezpośredni rywale Wojskowych, czyli Lechia Gdańsk i Piast Gliwice. Gliwiczanie rozegrają jeszcze dzisiaj mecz zamykający 29. kolejkę, w której zmierzą się z Rakowem Częstochowa. Faworytem tego spotkania będą Częstochowianie, którzy są w dużo lepszej formie niż Gliwiczanie, a ponadto będą chcieli przypieczętować wicemistrzostwo Polski na jedną kolejkę przed końcem rozgrywek. Jeżeli Piast jednak pokona zespół Marka Papszuna, wyprzedzi Lechię i Śląsk o 3 punkty i zostanie liderem rywalizacji. To wszystko dzięki korzystnemu bilansowi meczów bezpośrednich pomiędzy tą trójką zespołów.

Co jednak, jeśli Piast nie będzie na równi z rywalami na koniec sezonu? Wtedy w grę wchodzi praktycznie każdy scenariusz. Co musi zrobić Śląsk, aby być w pucharach? Analizujemy możliwe warianty przed finałową kolejką sezonu.

Śląsk może grać w pucharach, ale do tego musi się “ułożyć” kilka wyników

Przede wszystkim Wrocławianie nie mogą przegrać ze Stalą Mielec na własnym stadionie. Teoretycznie, przy bardzo sprzyjających wynikach rywali, nawet remis z outsiderem ligi może dać puchary, aczkolwiek to bardzo mało realny scenariusz. Śląsk musi to spotkanie wygrać.

Przy okazji Wrocławianie muszą też liczyć na to, że ich rywale stracą punkty. Piast Gliwice zmierzy się dzisiaj z Rakowem, a w niedzielę podejmą u siebie Wisłę Kraków, która ostatnio przechodzi poważny kryzys. O ile wygrana Gliwiczan w Częstochowie jest mało prawdopodobna, o tyle w pojedynku z Wisłą będą zdecydowanymi faworytami. Jeżeli w tych dwóch spotkaniach zdobędą minimum 3 punkty, będą liderem w walce o TOP4. Z kolei Lechia zmierzy się na wyjeździe z Jagiellonią Białystok.

Remis w tabeli to za mało

W przypadku, kiedy dwie lub więcej drużyn ma na koniec rozgrywek tyle samo punktów, kolejnym kryterium jest bilans w meczach bezpośrednich pomiędzy drużynami. W przypadku remisu wśród całej trójki, najlepiej wypada Piast. Gliwiczanie w czterech meczach zdobyli 7 punktów, Gdańszczanie 5, a Wrocławianie 4.

Wojskowi przegrywają też w bezpośrednim bilansie meczów z Lechią Gdańsk (remis 1:1 oraz porażka 3:2) oraz remisują z Piastem Gliwice (dwa razy gospodarz meczu wygrywał 2:0). O ile w sytuacji remisu punktowego Śląska i Lechii wyżej w tabeli znajdą się Gdańszczanie, o tyle w przypadku zrównania się z Piastem, o wszystkim zadecydują strzelone bramki w całym sezonie. Na tę chwilę oznacza to prowadzenie Piasta, który zdobył o 2 gole więcej od Wrocławian, ale wysoka wygrana ze Stalą mogłaby wyprowadzić Śląsk na prowadzenie. Jeżeli dojdzie do remisu w bramkach, następnie będzie decydować bilans strzelonych i straconych bramek. Tutaj również sprawa pozostaje otwarta. Na ten moment korzystniejszy bilans (+9) posiada Piast.

“Wariant poznański”

Jest jeszcze jeden wariant, w którym Śląsk Wrocław może liczyć na awans, aczkolwiek ze względu na mnogość wymaganych wyników, prawdopodobieństwo jego wystąpienia jest minimalne. W dużym skrócie – jeżeli na koniec sezonu w walce o TOP4 Śląsk zrówna się z Piastem Gliwice oraz Wartą Poznań, to właśnie Wrocławianie skończą sezon na 4. miejscu. Śląsk wygrywał dwukrotnie z Wartą, która z kolei urywała punkty Gliwiczanom. W wewnętrznej tabeli tych 3 drużyn Śląsk ma 9 punktów, podczas gdy pozostała dwójka ma po 4 punkty.

Co musi się stać, aby doszło do tego scenariusza? Śląsk musi zremisować ze Stalą, Lechia Gdańsk przegrać z Jagiellonią, Piast w dwóch meczach zdobyć tylko jeden punkt, Warta wygrać z Cracovią, a Zagłębie Lubin nie może wygrać z Wisłą Płock. Jeżeli przy tym układzie Śląsk wygra ze Stalą, również skończy jako czwarta drużyna.

Wrocławianie muszą liczyć na wpadki rywali

Podsumowując, Śląsk zajmie w tabeli 4. miejsce jeśli:

  • Wygra ze Stalą Mielec, Lechia zremisuje lub przegra z Jagiellonią, a Piast w meczach z Rakowem i Wisłą zdobędzie maksymalnie 2 punkty.
  • Wygra ze Stalą Mielec, Lechia zremisuje lub przegra z Jagiellonią, a Piast w meczach z Rakowem i Wisłą zdobędzie maksymalnie 3 punkty. Śląsk musi mieć więcej strzelonych bramek od Piasta Gliwice.
  • Zremisuje ze Stalą Mielec, Lechia przegra z Jagiellonią, Piast przegra z Rakowem i Wisłą, a Zagłębie Lubin zremisuje lub przegra z Wisłą Płock.
  • Zremisuje ze Stalą Mielec, Lechia przegra z Jagiellonią, Piast w meczach z Rakowem i Wisłą zdobędzie maksymalnie punkt, Zagłębie Lubin zremisuje lub przegra z Wisłą Płock, Warta Poznań zremisuje lub przegra z Cracovią. Śląsk musi mieć więcej strzelonych bramek od Piasta Gliwice.
  • Zremisuje ze Stalą Mielec, Lechia przegra z Jagiellonią, Piast w meczach z Rakowem i Wisłą zdobędzie maksymalnie punkt, Zagłębie Lubin zremisuje lub przegra z Wisłą Płock, Warta Poznań wygra z Cracovią.
>