Bunt właścicieli klubów w Pasażu Niepolda - Wroinfo.pl

Bunt właścicieli klubów w Pasażu Niepolda

Pomimo obowiązujących obostrzeń właściciel dwóch wrocławskich klubów zapowiada swoje otwarcie 7 dni w tygodniu. To reakcja na ostatnie działania policji.
facebook.com/Boogie Club

Pasaż Niepolda to imprezowe miejsce spotkań wszystkich studentów. Znajdują się tam kluby, pijalnie, puby czy bary. Jednakże ze względu na nałożone przez rząd obostrzenia, miejsce do niedawna świeciło pustkami. Aby ratować swoje biznesy przedsiębiorcy przedsiębiorcy postanowili się zbuntować i wypowiedzieć obywatelskie nieposłuszeństwo.

Więcej na temat ogólnopolskiej akcji na portalu NoweMedium.pl:

Interwencja policji w Pasażu Niepolda

Ogólnopolski bunt związany z obywatelskim nieposłuszeństwem odczuwalny był także we Wrocławiu. W klubach zaczęto organizować m.in. spotkania partii, które były luką prawną i umożliwiały legalne otwarcie lokali w czasie pandemii.

Jednakże w miniony weekend wrocławska policja interweniowała na terenie Pasażu Niepolda. Funkcjonariusze blokowali wejścia do klubów. Doszło do agresywnych działań policji, która przydusiła jednego z mężczyzn i wyniosła do radiowozu.

Więcej na temat tego wydarzenia poniżej:

Odpowiedź właścicieli klubów

Blokowanie przez policję klubów doprowadziło do buntu właścicieli lokali, które znajdują się na Pasażu Niepolda. Boogie Club oraz Wall Street zapowiedziały, że od teraz będą one czynne siedem dni w tygodniu od godz. 21:00.

#otwieraMY 7 dni w tygodniu. Akcja skierowana w stronę policji, która BEZPRAWNIE blokuje wejście do naszych klubów, pozbawiając nas oraz obsługę – miejsca pracy i szans na normalne funkcjonowanie, w tym jakże już zepsutym kraju. Jeżeli myślicie, że rzucimy wszystko i poddamy się – jesteście w błędzie. Wszystkich chętnych zapraszamy do wspierania nas w tej nierównej walce o przetrwanie. O wolność. O prawo do NORMALNEO życia. Zapraszamy, będziemy dla Was działać 7 dni w tygodniu.

napisał na Facebooku Boogie Club

Właściciel klubów Boogie Club i Wall Street Jakub Kułczyński, dla portalu Wyborcza.pl uzasadnił swój bunt:

Chcemy działać legalnie, zgodnie z konstytucją. Dopóki nie zostanie wprowadzony stan wyjątkowy, to prawa przedsiębiorców nie mogą być ograniczane żadnymi rozporządzeniami. Walczymy o to, żeby móc godnie żyć i pracować 

Podkreślił, że jest to akcja skierowana szczególnie do policji, która w ostatni weekend uniemożliwiła wejście do lokalu wszystkim. Nawet właścicielom:

Jesteśmy nękani przez policję, która blokuje wejście wstępu do lokalu nawet właścicielom. Może temperatura i warunki atmosferyczne przemówią im do rozsądku, że ich działania są wbrew prawu.

Reakcja Internautów

Pod postem informującym o otwarciu lokali posypały się komentarze Internautów. Wiele z nich wspiera akcję OtwieraMy i deklaruje swoje przyjście:

Bądźcie silni !! Łódź z Wami!

Brawo !!! Chcieliśmy się pobawić w sobotę ale i w tygodniu możemy przyjść

Macie w sobie niesamowitą determinację i odwagę! Jestem z Wami całym sercem i duszą od samego początku! Nie wolno się poddawać!

Jazda z nimi do zobaczenia w weekend

#wolnośc. Nie poddajemy się

Jednakże pojawiają się również komentarze osób, które nie popierają otwartych klubów w czasie pandemii:

W jaki sposób planujecie ograniczenie zagrożenia związanego z wirusem? Rozumiem, że będziecie pilnować, by wszyscy w środku mieli maseczki, będziecie sprawdzać temperaturę na wejściu i tworzyć listę wszystkich obecnych z namiarami do kontaktu tak, by w razie pojawienia się osoby zakażonej można było poinformować pozostałych gości? Czy po prostu jesteście bandą szurów, która chce pozabijać niewinnych ludzi?

Czy klub bierze odpowiedzialność za ewentualne zarażenia i ich konsekwencje?