Pracownicy zakładu pogrzebowego wieźli urnę z prochami, żaden z nich nie miał prawa jazdy - Wroinfo.pl

Pracownicy zakładu pogrzebowego wieźli urnę z prochami, żaden z nich nie miał prawa jazdy

Mężczyźni tłumaczyli, że na cmenatrzu gromadzą się już żałobnicy, a oni muszą dostarczyć urnę na czas. Ich tłumaczenia nie przekonały policjantów.
Pracownicy zakładu pogrzebowego wieźli urnę z prochami, żaden z nich nie miał prawa jazdy /fot. Policja Wrocław
Pracownicy zakładu pogrzebowego wieźli urnę z prochami, żaden z nich nie miał prawa jazdy /fot. Policja Wrocław

Do nietypowego zdarzenia doszło pod koniec lutego na jednej z wrocławskich ulic. Policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu patrolowali rutynowo uczestników ruchu drogowego, gdy w pewnym momencie natknęli się na samochód z dość niecodziennym “ładunkiem”.

Zobacz też: Udawał bogatego klienta i “kupował” samochody. Oszukał 7 osób

Policjanci zatrzymali dwóch mężczyzn, pracowników zakładu pogrzebowego, którzy tłumaczyli, że śpieszą się na pogrzeb.

Zapomnieli o prawie jazdy

Żałobnicy mieli gromadzić się już na cmentarzu, dlatego konieczne było dowiezienie na czas… urny z prochami zmarłego, którą mężczyźni przewozili w samochodzie. W emocjach i pośpiechu pracownicy zapomnieli jednak o jednym istotnym szczególe – żaden z nich nie posiadał uprawnień do kierowania. Mężczyźni prawdopodobnie założyli, że dowiezienie na pogrzeb prochów jest dużo ważniejsze, niż przejmowanie się brakiem prawa jazdy.

Aby urna mogła dojechać na miejsce spoczynku, konieczne było wezwanie trzeciego pracownika, kóry prawo jazdy posiadał. 27-latek, który tego feralnego dnia siedział za kierownicą pojazdu, będzie odpowiadał przed sądem. Grozi mu m.in. sądowy zakaz prowadzenia pojazdów nawet do 3 lat.

Zobacz też: Udawał wolontariusza i wyłudzał pieniądze. Gdy zobaczył policjantów, zaczął uciekać