Czy zwolnienie Lavički pomoże przełamać kryzys w Śląsku? - Wroinfo.pl

Czy zwolnienie Lavički pomoże przełamać kryzys w Śląsku?

Wojskowi ostatni raz wygrali w lidze w grudniu. Wrocławianom nie udało się wczoraj przełamać z Lechem Poznań, który przecież znajdował się w dużo gorszym kryzysie. Czy niedługo Śląsk czeka zmiana trenera? Nie jest tajemnicą, że zarząd rozmawia z potencjalnymi następcami czeskiego szkoleniowca.
Śląsk Lech
fot. strona klubu

Fatalny początek roku

Wrocławianie bardzo źle weszli w nowy rok kalendarzowy. Kiedy 17 grudnia Wojskowi wygrywali 2-1 z Wartą Poznań, raczej nikt się nie spodziewał, że czekając na kolejne zwycięstwo będzie trzeba aż tak uzbroić się w cierpliwość. W 2021 roku piłkarze Lavički zremisowali ze Stalą Mielec i Wisłą Kraków oraz przegrali z Piastem Gliwice i Lechem Poznań.

Pierwsze trzy zespoły grają w tym sezonie o utrzymanie, a Lech podejmował Śląsk będąc w równie dużym kryzysie co wrocławski zespół. Ciężko w tej chwili przewidzieć kiedy nastąpi przełamanie, bo jeżeli Śląsk nie jest w stanie wygrać z grającą w dziesięciu Stalą Mielec, to z kim miałby w tej lidze wygrać?

W następnych spotkaniach drużyna Lavički podejmie Pogoń Szczecin i Legię Warszawa, czyli dwa zespoły które otwierają ligową tabelę. Porażki w tych meczach mogą wiązać się z kolejnym spadkiem w tabeli, oraz praktycznie pogrzebią jakiekolwiek szanse na grę w europejskich pucharach, które jeszcze w grudniu nie były wcale tak małe.

Drużynę czeka trzęsienie ziemi

Takiego trzęsienia może nie przetrwać trener Wojskowych, Vitezslav Lavička. Nie jest już żadną tajemnicą, że zarząd klubu sonduje potencjalnych zastępców czeskiego trenera, który miałby odpowiedzieć za słabe wyniki zespołu. Śląsk dopytywał już o Macieja Stolarczyka. Były trener Wisły Kraków aktualnie pracuje z reprezentacją do lat 21. Jak na razie, nie wiadomo jednak czy 49-latek w ogóle planuje opuścić kadrę na rzecz pracy w klubie, i czy Śląsk osiągnąłby z nim porozumienie.

Stolarczyk to jednak nie jedyne zmartwienie Czecha. Piotr Potępa z portalu Slasknet.com donosi, że nowym trenerem mógłby zostać również Ireneusz Mamrot. 50-latek od 16 grudnia pozostaje bezrobotny po tym, jak rozstał się z Arką Gdynia. Jego kariera nabrała rozpędu, kiedy w 2017 roku zastąpił Michała Probierza w Jagielloni Białystok. Na korzyść Śląska Wrocław przemawia fakt, że Mamrot pochodzi z okolicznej Trzebnicy. Praca tak blisko rodzinnej miejscowości mogłaby przesądzić o ewentualnym powrocie 50-latka na boiska Ekstraklasy.

Na giełdzie nazwisk znajduje się jeszcze kilku ciekawych trenerów z ekstraklasową przeszłością, tacy jak Artur Skowronek, Dariusz Wdowczyk czy Jacek Zieliński. Co ciekawe, bez pracy są również byli trenerzy Śląska, czyli Jan Urban oraz Ryszard Tarasiewicz, aczkolwiek wątpliwe, żeby zarząd WKS-u zdecydował się na ponowną współpracę z którymś z nich.

Czy zmiana trenera to dobry pomysł?

W polskiej piłce przywykliśmy już do tego, że na każdy problem w zespole reaguje się poprzez zwolnienie trenera. Najczęściej kończy się to zatrudnieniem szkoleniowca, których parę miesięcy wcześniej w identycznych okolicznościach rozstał się z innym klubem z Ekstraklasy. W ten sposób kręci się “karuzela trenerska”, wokół której karierę zrobiło już bardzo dużo ligowców.

Warto jednak zastanowić się, czy to Lavička jest głównym źródłem kryzysu. On sam raczej odpowiada za generalny wzrost jakości w klubie. Przed jego przyjściem Śląsk był klubem zasiedziałym od kilku sezonów w środku tabeli, częściej kończąc w grupie spadkowej niż mistrzowskiej. Sytuacja odmieniła się, kiedy do Wrocławia przyjechał 57-letni Czech.

Śląsk skończył sezon zasadniczy na 3 miejscu, a po rundzie mistrzowskiej skończył jako 5 siła w lidze. Lavička w pół roku zamienił wrocławskiego średniaka w poważnego kandydata do walki o miejsce w pucharach.

Co w takim razie nie gra? Przede wszystkim kluczowi zawodnicy są albo bez formy, albo kontuzjowani. Poniżej oczekiwań gra Waldemar Sobota, piłkarz który miał być motorem napędowym wrocławian, oraz Erik Exposito, czyli główny odpowiedzialny za zdobywanie bramek. Ze zgrupowania kontuzjowany wrócił kapitan zespołu, Krzysztof Mączyński, który obok Soboty jest jednym z podstawowych pomocników zespołu.

Wszystko wskazuje na to, że głównym problemem wrocławian są braki kadrowe. Czy w obliczu tego problemu, zmiana trenera wpłynęłaby pozytywnie na sytuację? To bardzo wątpliwe. Mimo to, w najbliższych dniach może się rozstrzygnąć przyszłość czeskiego szkoleniowca.