Zarekwirowany obraz z Maryją pomoże w zwalczaniu homofobii. Autorka grafiki zebrała 7 500 zł - Wroinfo.pl

Zarekwirowany obraz z Maryją pomoże w zwalczaniu homofobii. Autorka grafiki zebrała 7 500 zł

Zarekwirowanie przez policję grafiki z Maryją wywołało oburzenie mieszkańców Wrocławia, internautów oraz samej artystki. Autorka obrazu postanowiła wystawić dzieło na sprzedaż i wesprzeć organizację działającą na rzecz osób LGBT w Polsce.
instagram.com/Beata Śliwińska

W ubiegłym tygodniu policjanci zarekwirowali grafikę z wrocławskiej restauracji Iggy Pizza. Powodem interwencji policji było zgłoszenie jednej z mieszkanek Wrocławia, która oświadczyła, że obraz obraża jej uczucia religijne.

Więcej na portalu WroInfo.pl:

Kolaż z Maryją sprzedany

Grafika to dzieło polskiej artystki Beaty Śliwińskiej. Zaprezentowała ona kolaż bazujący na twórczości wybitnego malarza Amedeo Modiglianiego na tle obrazu z ikoną religijną.

Do całego zajścia oraz “obrazy uczuć religijnych” odniosła się autorka maryjnego obrazu

Pojawienie się tej pracy, w tym miejscu, jak i sam pomysł na jej powstanie wcześniej nie miał w żadnym z możliwych zamiarów obrażanie czyichkolwiek uczuć religijnych. Jako Twórczyni wizualna, jestem daleka od jakichkolwiek form agresji, szykanowania czy obrazy kogokolwiek. Tym samym praca, o której jest teraz głośno, to nic innego jak wyraz artystyczny, kolaż, przewrotność i zwykła zabawa związana z udziałem dwóch dzieł malarskich. Przykro mi, że w czasach, w których przyszło nam dorastać i żyć takie rzeczy stanowią temat sporu. Zadziwia fakt, że negliż kobiety z obrazu Modiglianiego wklejony w obraz Matki Boskiej z Gwadelupy wywołuje sensację. To działanie twórcze. Ta sytuacja boli, bo nie rozumiemy się jako społeczeństwo i nie rozróżniamy sztuki od prawdziwego obrazoburstwa.

– Beata Śliwińska

Dodała również, że wtargnięcie policji, przesłuchania oraz zarekwirowanie obrazu to także naruszenie praw artystki oraz właścicieli lokalu.

Wtargnięcie policji, przesłuchania i nakazanie zdjęcia plakatu ze ściany to naruszenie również moich praw jako artystki, a także praw osobistych właścicieli lokalu. Jest mi przykro, że w sytuacji w której lekceważone są prawa osób LGBT+ musimy zajmować się takim tematem. Chciałabym, aby ten azymut skręcił w inną stronę. Plakat w lokalu wisiał od wielu lat, a mnie z właścicielami restauracji połączyła sztuka, kolaż i miłość do pizzy i życzyłabym, żeby te pozytywne emocje trwały. Nienawiść nigdy nie idzie w parze z życzliwością. Mam nadzieję, że praca wróci na swoje miejsce, gdyż obecnie jest przetrzymywana na czas postępowania karnego. Peace and Love and Pizza.

– napisała autorka obrazu

Beata Śliwińska postanowiła przeznaczyć całą kwotę uzyskaną za sprzedaż spornego plakatu na walkę z homofobią. Przez kilka dni udało jej się zebrać 7 500 zł. Pieniądze trafiły dla Organizacji społecznej działającej na rzecz osób LGBT w Polsce – Kampania Przeciw Homofobii.

>